Zaproszenia ślubne w stylu boho

Zaproszenia ślubne w stylu boho - chwilowa moda?

Ile par młodych, tyle zaproszeń ślubnych. Bardzo rzadko się zdarza, byśmy otrzymali – nawet w całym swoim życiu – dwa takie same zaproszenia ślubne na różne imprezy. Możemy przebierać w stylach, czcionkach i fakturze papieru. Zaproszenia ślubne to teraz wariacje kompozycji od wzorów geometrycznych i biżuteryjnych, po delikatne kwiatowe i utrzymane w pastelowej tonacji. Mody przychodzą i odchodzą i nie inaczej jest z obecnie omawianym stylem boho. Zaproszenia ślubne w stylu boho obecnie wróciły do łask i mają się całkiem nieźle. Poniżej przedstawiamy powody tego zjawiska oraz zalety wybrania tego typu rozwiązania. Zapraszamy do czytania! 🙂

Boho - co to w ogóle jest?

Boho swój początek wziął w latach 6o i 70 i był stricte związany z damską modą. Wtedy trendy nie były wyznaczane tylko przez wielkich projektantów mody, ale również przez muzy reżyserów, malarzy i innych artystów. Muzy te – jak można się domyślać – zamieszkiwały wielkie miasta Europy i Ameryki i łączyły w swoim ubiorze zbytek oraz pewien rodzaj nonszalancji. Wszystko co delikatnie kłóciło się z wyidealizowanym wizerunkiem złotej klatki i przełamywało schemat – było czymś porządanym. W ten sposób powstał styl, który dopuszcza połączenie sukienki od Channel z hippisowską biżuterią, a czarną suknię z etno wisiorem lub materiałowymi kolczykami. Stylizacje boho odwołują się często do etnicznych naleciałości w danym kręgu kulturowym. Lubią też “ziemne” i ciepłe kolory.

Zaproszenia ślubne w stylu boho - szybko przyszło.

Dynamiczne lata 60 i 70te to też czas, kiedy pokolenie powojennego boomu demograficznego zaczęło pukać na rynek pracy i wybierać nowe ścieżki w utartych schematach wytyczonych przez rodziców. Prawdopodobnie nigdy wcześniej i nigdy później nie dochodziło do tak ożywionych dyskusji ideologicznych jak wówczas. Wojna w wietnamie, pojawienie się pigułek antykoncepcyjnych, wzrost świadomości obywatelskiej, odrzucenie I i II wojennej traumy – to wszystko zaowocowało poszukiwaniem nowych stylów – również w modzie i… na imprezach. A stąd już bardzo blisko do zaproszeń ślubnych w stylu boho. Ślub to przecież najważniejsza impreza w życiu, a skoro tak – to chcemy by była zgodna z najnowszymi trendami. Ślub i wesele projektujemy też tak, by były możliwie czytelne dla gości – a to również wymaga poszanowania wobec mody. Uwierz – np. 20 lat temu – wesele w stodole byłoby raczej wielkim nieporozumieniem. Obiad weselny w stylizowanej wiejskiej chałupie? To też by kiedyś nie przeszło. 🙂

Jak wyglądają zaproszenia ślubne w stylu boho?

Przede wszystkim, wyznacznikiem stylu boho są ciepłe kolory – pomarańcze, brązy, głębokie żółcie, a niekiedy zielenie. Wyobraź sobie strój indianki z pióropuszem na głowie i prawdopodobnie idealnie trafisz w to, w jakim stylu zaproszenia ślubne boho są utrzymane. Prym wiodą w nich kwiaty, piórka, łapacze snów, słoma, pszenica. Zdarza się, że pojawiają się w nich również dodatki 3D – np. suszone polne kwiaty, które sprawiają, że każde zaproszenie ślubne będzie unikalne. Wystarczy nawet przepasanie sznurkiem i już jesteśmy bliżej stylu boho. Niestety – jeżeli chcemy tego typu zaproszenia – musimy uważać na niektóre pastelowe kolory, jak również na silne kontrasty. Połączenie czerni i bieli – na zaproszeniach ślubnych w stylu boho, nie obroni się.

Skąd popularność zaproszeń ślubnych w stylu boho?

Prawdopodobnie, powróciliśmy do nieco “ludowych” i rustykalnych klimatów na zaproszeniach ślubnych, ze względu na coraz prostsze wnętrza sal weselnych. Jeszcze 10-15 lat temu, impreza weselna w stodole byłaby na tyle awangardowa, że prawdopodobnie niezrozumiana przez większość gości. Obecnie jednak, często im prościej – tym lepiej. Coraz więcej młodych uważa, że mniej znaczy więcej. Że nie chodzi o to, by koniecznie bawić się w barokowych i zwierciadlanych salach balowych. A skoro tak – to i zaproszenia ślubne powinny odzwierciedlać to, jak czujemy i jakie wartości mają dla nas szczególne znaczenie. Styl boho to przede wszystkim – NIE UDAWANIE. Owszem, jesteśmy eleganccy, ale też lubimy skracać dystans, lubimy naturę i jej naturalne ciepło.

Styl boho - wielki powrót?

Jak już wspominałam, styl boho narodził się na przełomie lat 60 i 70tych, a potem triumfalnie powrócił w latach 90tych. I znowuż – musiało minąć około 20 lat, by odrodził się na nowo. Ostatni powrót datuje się bowiem na – mniej więcej – 2010 rok. Mimo roli social mediów i influencerów, którzy zdecydowanie szybciej niż kiedyś rozprzestrzeniają po globalnej wiosce nowe krzyki mody, adaptowanie zmian zawsze następuje w Polsce nieco później. U nas – o prawdziwym szale na boho – możemy mówić od 2015 roku. 2016 rok już natomiast czasem, kiedy najchętniej weseliliśmy się w stodołach, przypałacowych folwarkach i innych plenerowych okolicznościach. Naturalnie zatem – zaproszenia ślubne w stylu boho, były najlepszym co do takiej formy pasowało. Obecnie moda ta trwa, bo przecież rezerwujemy nasze sale weselne z wyprzedzeniem na rok lub dwa, co oznacza, że trendy w branży ślubnej zawsze są nieco spóźnione – przynajmniej własnie o 12-24 miesiące. Boho będzie jednym z dominujących trendów jeszcze przez około rok. Sukcesywnie bowiem jest wypierane przez śluby w skandyndawskim stylu i znajduje to swoje potwierdzenie w stylizacjach zaproszeń ślubnych.

Podsumowanie

Lubimy zaproszenia ślubne boho. Są bardzo ciepłe i zwyczajnie sympatyczne. Nie próbują też niczego udawać. Ślub i wesele mają być przede wszystkim Waszym dniem, gdzie możecie być całkowicie swobodni wobec siebie i swoich najbliższych. Boho wpisuje się w taką filozofię idealnie. Jest również najlepszym pomysłem, jeżeli Wasz ślub i wesele są utrzymane w rustykalnym klimacie – klimacie folwarku, stodoły, natury. Jeżeli cenicie przede wszystkim sielankowe i wiejskie klimaty, lub po prostu taki ślub sobie wymarzyliście – to trudno wyobrazić sobie lepsze zaproszenie ślubne niż takie w stylu boho. Sprawdź zaproszenia ślubne boho, jakie mamy w ofercie. Na pewno znajdziesz coś idealnego dla Was!


Posty powiązane